banner_001
banner_009
banner_004

Analiza map centralnej Wielkopolski z lat 1890-1894 wykazała istnienie 11 061 drobnych zbiorników śródpolnych. Na fotomapach tego samego obszaru z roku 1941 było ich już tylko 4873, natomiast na mapach powiatowych z roku 1961 zaledwie 2490, czyli 22,5% liczby sprzed 60 lat. Przyczyny tego zjawiska, analizowane już w poprzednich rozdziałach, są złożone, a przeciwdziałanie wymaga postępowania kompleksowego, zakrojonego na szeroką skalę. Przywrócenie stanu zbliżonego do tego sprzed 100 lat wymagałoby, np. w skali Wielkopolski, odtworzenia kilku tysięcy obiektów. Czy jest to możliwe? Obserwując tego typu działania prowadzone w krajach Europy Zachodniej, gdzie procesy degradacji terenów podmokłych zaszły znacznie dalej niż u nas, wydaje się, że tak. Oczywiście, wymaga to znacznych środków, którymi na razie nie dysponujemy, ale przede wszystkim zaangażowania różnych środowisk i depolaryzacji dotychczasowego sposobu postrzegania zagadnienia.

Przede wszystkim, co kosztuje stosunkowo niewiele, należy powstrzymać degradację zbiorników istniejących. W przypadku obiektów przepływowych niejednokrotnie będzie to zabieg stosunkowo prosty, polegający na niewielkim podpiętrzeniu czy stabilizacji stanu wody, budowie prostych piętrzeń drewnianych czy kamiennych lub odbudowie dawnych, często dobrze zachowanych. Nawet w przypadkach wyraźnego okresowego deficytu wody w zasilającym zbiorniki cieku z przedsięwzięcia takiego nie należy rezygnować, gdy istnieje choćby szansa na zgromadzenie wiosennych wód roztopowych czy zatrzymanie wody w okresie zwiększonego zasilania po okresie opadów. W odniesieniu do dawnych stawów paciorkowych najlepiej rozłożyć przedsięwzięcie na kilka lat, stopniowo odbudowując piętrzenia i napełniając poszczególne zbiorniki. W przypadku tworzenia wszelkiego typu piętrzeń na większych ciekach istotne jest, aby nie zablokować całkowicie przepływu wody na dłuższy okres, co doprowadzić może do zniszczenia związanych z ciekiem biocenoz istniejących poniżej zbiornika. 

Wielokrotnie zahamowanie procesu degradacji poprzez działania lokalne będzie jednak znacznie trudniejsze. Szczególnie dotyczy to zbiorników bezodpływowych. Częstą przyczyną wysychania oczek śródpolnych jest proces ich lądowacenia, związany z obniżaniem się poziomu wód gruntowych oraz przyspieszonym wypłycaniem poprzez wzmożone nanoszenie materiału wraz z wodami dopływającymi ze zlewni. Metodą powstrzymania zanikania lub odtworzenia takiego zbiornika jest jego pogłębienie poprzez wybranie i wywiezienie części osadów. Zabieg ten, często u nas wykonywany w niewielkich zbiornikach zlokalizowanych w sąsiedztwie osiedli, odbierających wody z kanalizacji burzowych, z powodzeniem stosować można w celu ochrony innych obiektów. W przypadku podejmowania takich prac istnieje jednak wiele niebezpieczeństw, o których należy bezwzględnie pamiętać. Przede wszystkim przed przystąpieniem do takich drastycznych działań należy przeprowadzić specjalistyczne rozpoznanie przyrodnicze obiektu, tak aby w dobrej wierze nie zniszczyć wartościowych często biocenoz związanych z różnymi stadiami sukcesji. Zarastające, płytkie zbiorniki to czasem stanowiska bardzo rzadkich roślin i zwierząt. Drugie niebezpieczeństwo korzystania z koparki to często występująca w praktyce możliwość przebicia warstwy izolacyjnej w gruncie i spowodowanie ucieczki wody do wód gruntowych. Konieczna jest więc znajomość podłoża, na jakim pracujemy. W przypadku większych projektów najlepiej zasięgnąć opinii geologa.

W Europie Zachodniej powszechne jest tworzenie nowych, sztucznych zbiorników. W naszych warunkach znacznie efektywniejsze z punktu widzenia ochrony przyrody wydaje się odtwarzanie dawnych, nawet w miejscach, gdzie zostały zlikwidowane przed kilkunastu czy kilkudziesięciu laty.
Postulat odtwarzania zbiorników wodnych dotyczy zanikłych, np. w wyniku osuszenia zbiorników naturalnych i sztucznych, np. dawnych stawów.
Odtworzenie śródpolnego zbiornika wodnego powinno być powiązane z zabezpieczeniem trwałości jego funkcjonowania. Ważne jest tu stworzenie odpowiednio szerokiej, przynajmniej kilkudziesięciometrowej strefy ochronnej - buforu trwałej roślinności oddzielającej zbiornik od bezpośrednich spływów z pól. Konieczne wydaje się również zabezpieczenie formalnoprawne w postaci objęcia obiektu ochroną jako użytku ekologicznego.
W lasach prace związane z odtwarzaniem wypłyconych zbiorników warto powiązać z zabiegami gospodarczymi na ich obrzeżach i w bezpośredniej zlewni. Na przykład prace zrębowe prowadzone w zlewni znacznie zmniejszają ewapotranspirację, powodując zwiększenie dopływu wody do zbiornika. Ewentualne usuwanie osadów czy niewielkie pogłębianie zbiorników warto więc prowadzić tuż przed rozpoczęciem prac leśnych - zwiększony dopływ wody w następnych latach może pomóc w realizacji przedsięwzięcia.

Nowe, sztuczne zbiorniki wodne powstają przy okazji wszelkiego rodzaju prac ziemnych prowadzonych w ramach pozyskiwania kopalin - piasku, żwiru, kredy jeziornej, torfu, a nawet węgla brunatnego, a także sypania nasypów, wałów przeciwpowodziowych itp. Prace takie przebiegają zwykle w sposób planowy i zorganizowany, a uzyskiwane wcześniej zezwolenia obligują inwestora do rekultywacji terenu. W wielu przypadkach na terenach o wysokim zwierciadle wód gruntowych jest ona ukierunkowana na tworzenie zbiorników wodnych. Najczęściej jednak zbiorniki takie nie mają nic wspólnego z wymogami ochrony przyrody i krajobrazu, zaspokajając jedynie wrodzone poczucie symetrii projektujących je techników i inżynierów. Prostokątny kształt, proste, urwiste brzegi ułatwiają ponadto prace i umożliwiają maksymalne wyeksploatowanie kopaliny.

Tymczasem nowo tworzone zbiorniki mogą mieć charakter zupełnie inny. Wystarczy przestrzegać kilku prostych zasad, aby bez większych nakładów, a czasem wręcz oszczędzając środki, powstał zbiornik mogący służyć ochronie przyrody i odpowiednio komponujący się z krajobrazem. Naczelną zasadą w tym względzie jest zasada różnorodności. Zarówno głębokość zbiornika, jak i jego brzegi powinny być zróżnicowane. W miarę możliwości jeden z brzegów należy pozostawić w formie urwistej, na innych natomiast ukształtować płycizny zróżnicowane pod względem głębokości i spadku. Najkorzystniejszy dla większości organizmów spadek głębokości (stosunek głębokości do odległości od brzegu) zawiera się pomiędzy wartościami 1 : 5 a 1 : 10. Oznacza to, że głębokość jednego metra zbiornik powinien osiągać w odległości 5 - 10 m od brzegu. Brzegi powinny być maksymalnie rozwinięte, ukształtowane w co najmniej kilka zatok i półwyspów. Zróżnicować należy również stopień zadrzewienia obrzeży, przynajmniej 1/3 długości linii brzegowej pozostawiając w formie odkrytej. W odniesieniu do większości grup organizmów sprawdza się zasada, że większą wartość ma kompleks kilku mniejszych, ale bardziej zróżnicowanych zbiorników, niż jeden duży. 

Konieczność różnicowania biotopów zilustrować można na przykładzie jednej tylko grupy - płazów. O występowaniu określonych gatunków w terenie decydują: położenie oczek, ich wielkość i głębokość. Na przykład ropucha szara preferuje większe zbiorniki wodne, o powierzchni od 50 do 500 metrów kwadratowych i głębokości od 0,3 do 1 m. Rzekotka drzewna poszukuje oczek małych, dobrze natlenionych i obficie porośniętych roślinnością wodną. Oczka nasłonecznione zamieszkują: traszka zwyczajna, traszka grzebieniasta, ropucha szara, żaba moczarowa, żaba trawna, żaba wodna, kumak nizinny, grzebiuszka ziemna i ropucha zielona. Wszystkie wymienione gatunki wymagają otwartego lustra wody.

Gatunek Wymagania
  Otwarte lustro wody Nasłonecznienie Struktury w zbiorniku (siedziska)
Rana esculenta 5 5 5
Rana temporaria 5 3 3
Rana arvalis 5 3 3
Rana ridibunda 5 5 5
Hyla arborea 5 5 3
Bufo calamita 5 5 2
Bufo viridis 5 5 2
Bufo bufo 5 2 5
Paleobates fuscus 5 4 3
Bombina bombina 5 5 5
Triturus vulgaris 5 4 3

Znaczenie wybranych cech oczka wodnego dla rozrodu niektórych gatunków płazów (Wegener 1983); 1 - niekorzystne, 2 - bez znaczenia, 3 - korzystne, 4 - istotne, 5 - bardzo istotne

Jeśli tworzony lub odtwarzany zbiornik jest odpowiednio rozległy, elementem zdecydowanie podnoszącym jego atrakcyjność dla wielu grup zwierząt, szczególnie dla ptaków, są wyspy. Istotnym warunkiem jednak jest odpowiednia, wynosząca przynajmniej kilkadziesiąt metrów, odległość od brzegu, a także wymagany przez większość gatunków bezdrzewny, odkryty charakter biotopu. Nawet jedno rosnące na wyspie drzewo, na którym może usiąść wrona czy myszołów, czyni wyspę nieprzydatną jako miejsce lęgów większości gatunków ptaków wodnych i błotnych.

Dla utrzymania dużej różnorodności gatunkowej ptaków szczególnie cenne są zbiorniki wodne otoczone pasem szuwarów i zarośli wierzbowych. Optymalne siedliska tworzą pasy szuwarów o szerokości przynajmniej 3-5 m. Istotne jest, aby wśród zwartej roślinności znajdowały się powierzchnie otwartego lustra wody.

 

ryc 6 12a

Zbiornik wodny ze zróżnicowaną linią brzegową i strukturą.

W przypadku nowo tworzonych zbiorników, jeśli nie powstały one w obrębie żywego mokradła, proces sukcesji roślinności i fauny jest zwykle długotrwały, a jego długość zależy przede wszystkim od odległości najbliższych źródeł kolonizacji. Jeśli odległość ta wynosi kilkadziesiąt czy kilkaset metrów, już po roku spodziewać się możemy pierwszych oznak kształtowania się nowego ekosystemu. Jeśli jest ona znacznie większa, możemy podjąć próbę przyspieszenia kolonizacji, przywożąc np. z najbliższego stawu kilkadziesiąt m3 mułu, rozkładając wzdłuż linii brzegowej siano pozyskane z sąsiedniej łąki lub przenosząc z niej całe płaty darni itd.

Optymalny przyrodniczo zbiornik wodny powinien mieć:
- duże fragmenty płaskiego (o małym nachyleniu) brzegu,
- fragmenty płycizn (więcej) i miejsca głębsze (mniej),
- duże fragmenty zarośnięte roślinnością wodną lub błotną,
- fragmenty lustra wody nasłonecznionego i fragmenty zacienionego,
- czystą wodę.

 

 

 

 

 

Aktualności