banner_001
banner_008
banner_003

Dyskutowany od wielu lat problem istniejącego stopnia wodnego na Wiśle we Włocławku chciałbym przedstawić w szerszym kontekście, nie tylko ekologicznym, ale społecznym, a nawet historycznym. Zacznijmy jednak od rzeki, gdyż jest tu ona głównym bohaterem. Wisła-królowa polskich rzek, to ostatnia duża rzeka Europy, którą można nazwać naturalną. Od swoich źródeł w Beskidzie Śląskim, gdzie w miejscowości Wisła spotykają się Biała i Czarna Wisełka, aż do ujścia Zatoki Gdańskiej stanowi zróżnicowany biologicznie korytarz ekologiczny. Zlewnia Wisły zajmuje 53,9% powierzchni naszego kraju.

Krajobraz znacznej części Wisły jest ostatnim tego typu krajobrazem naturalnej, nieuregulowanej rzeki w Europie. Rozgałęzione koryto, szereg wysp, piaszczystych łach i starorzeczy tworzą harmonię i piękno- niespotykane wobec zmian dokonanych przez ludzi na rzekach już uregulowanych. Obok Bagien Biebrzańskich i Puszczy Białowieskiej środkowy odcinek Wisły pomiędzy Zawichostem a Płockiem stanowiący do dziś przykład unikatowego krajobrazu naturalnej dużej rzeki, jest jednym z najcenniejszych zespołów ekosystemów w Europie. Dolina Wisły została podzielona na trzy odcinki Wisła Górna, Środkowa i Dolna nie tylko na swoje zróżnicowanie hydrologiczne i przyrodnicze, ale także kulturowe.

Z analizy opracowania wykonanego przez zespół pod kierunkiem A. Liro " Koncepcji krajowej sieci ekologicznej ECONET- POLSKA" ( 1995) widać, że dolina Wisły należy do najważniejszych w kraju szlaków migracji organizmów i wymiany genowej. Rozpatrując rzecz bardziej szczegółowo należy zwrócić uwagę na następujące fakty:

  • Wisła stanowi ważny szlak wędrówek ryb i choć wielkie wędrówki w znacznym stopniu zostały przez przebudowę dolnej Wisły ograniczone, jej rola jest nadal znaczna. Podkreśla się, że zabudowa rzeki stopniami może stwarzać zagrożenie w możliwości migracji ryb.
  • Obszar międzywala Wisły stanowi ważny element na szlaku wiosennych i jesiennych wędrówek wielu gatunków ptaków, w szczególności: rybołowa, mewy żółtonogiej, rybitwy wielkodziobej, rybitwy czarnej, kwokacza, biegusów. Dla niektórych z tych gatunków ważny jest przy tym charakter rzeki "nieuregulowanej".
  • Wisła stanowi ważne zimowisko dla wielu gatunków ptaków krajowych i północnoeuropejskich.
  • Dla wielu gatunków ssaków międzywale Wisły stanowi ważną drogę przemieszczania się. Odnosi się to nie tylko do ssaków ziemno- wodnych, ale także do wielu lądowych spośród kopytnych i drapieżnych. W tym zakresie podkreślana jest rola prawego brzegu Wisły w obrębie Warszawy stanowiącego pewien, ograniczony korytarz ekologiczny, pozwalający na przeniknięcie niewątpliwej bariery na drodze wędrówek, jaką jest wielkie miasto.
  • Dolina Wisły stanowi drogę przemieszczania się diaspor roślin oraz drobnych zwierząt przynoszonych z wodami rzeki.
  • Rodzi się tu i bytuje 2/3 gatunków ptaków Polski w tym wiele rzadkich i zagrożonych w Polsce i w Europie, których istnienie zależy od zachowania lęgowisk i żerowisk w dolinie środkowej Wisły. Dla wielu gatunków, których liczebność na całym obszarze Polski nie przekracza 60 par, doliny rzek są ostatnim i najważniejszym schronieniem; do takich ptaków należą: kulon, mewa, czarnogłowa, mewa mała oraz rybitwa białowąsa.
  • Nadrzeczne lasy łęgowe są najbogatszym w gatunki roślin i zwierząt środowiskiem leśnym na naszym kontynencie, będącym analogiem niektórych lasów deszczowych strefy tropikalnej: w łęgach znajduje schronienie około 62% wszystkich gatunków śródlądowych ptaków Europy.

Wisła jest nie tylko zjawiskiem przyrodniczym, ale także niezwykle ważnym w naszych dziejach zjawiskiem kulturowym, jest symbolem narodowym, zwornikiem duchowej wspólnoty Polaków. Miejscowości położone nad Wisłą reprezentują szeroki przegląd epok, związanych z nimi zabytków architektury sięgających początków państwa polskiego.

Ochrona Wisły ściśle wiążę się więc z zachowaniem i dbałością o narodową kulturę i tradycję.

Wisła i jej naturalny charakter stanowi niezwykłą możliwość rozwoju społeczności lokalnych zgodnie z koncepcją ekorozwoju. Wykorzystane w tym celu mogą być walory kulturowe i przyrodnicze. Z tej właśnie perspektywy warto się przyjrzeć straszącemu ludzi na Kujawach problemowi pod nazwą tama we Włocławku. To historia walki człowieka z przyrodą, zmaganie się społeczeństwa obywatelskiego z wielkimi grupami nacisku. No i co najważniejsze, ta historia trwa i wciąż jest żywa. W naszym kraju zmieniło się wiele od czasów jedynie słusznej linii i przewodniej siły. Jednakże bez względu na panujący ustrój społeczno-polityczny człowiek chce realizować swoje plany, wykorzystywać zdobytą w czasie studiów wiedzę no i zarabiać pieniądze. Cały czas trzeba mieć wzgląd na fakt, że bardzo niewiele zmieniło się w sposobie kształcenia hydrotechników, a ogromnie dużo w ekologii, wiedzy o społeczeństwie czy wreszcie w klimacie. Zaczynamy zdawać sobie sprawę z zagrożeń związanych z ociepleniem klimatu i tak naprawdę od naszych decyzji zależy jak ten świat wyglądać będzie za lat 50 czy też 250. Oczywiście taki przedział czasowy nie interesuje polityków, którzy muszą wykazać się sukcesami tu i teraz, a ich racja bytu to głosy obywateli, którzy bardzo często nie wiedzą, o czym mówią, zdając się na informacje podawane im przez dziennikarzy. Cóż, ta mieszanka nazywana jest demokracją, choć wielu analityków i działaczy społecznych widzi to bardziej jako sterowanie zachowaniem ludzi w kierunku konsumpcji i "Małej stabilizacji". Czy to źle? Nie wiem. Natomiast przypuszczam, że nieekologiczne, interesowne wykorzystywanie Matki Natury musi przynieść opłakane skutki. Wróćmy jednak do ulubionego tematu.

Zapora włocławska została ukończona 30 lat temu. Miała być częścią wielkiej budowli, która na wieki miała sławić budowniczych socjalistycznej Polski - Kaskady Dolnej Wisły. Zaporę ukończono jako pierwszą, gdyż wody jej zalewu tzw. Kanałem Centralnym miały być przerzucane wzdłuż działu wodnego Odry i Wisły z powrotem na południe. Socjalizm upadł, ale hydrotechnicy radzieckiego chowu nadal poszukiwali możliwości spełnienia swoich radykalnych działań, które dałyby im sławę i pieniądze.

 

tamy d

 

Janusz Kurzelecki, z-ca dyrektora ds. technicznych; Regionalny Zarząd gospodarki Wodnej w Warszawie:

Zapora jest potrzebna, bo należy zmniejszać ryzyko zagrożenia awarią zapory we Włocławku, która jest doprowadzona do stanu krytycznego. Nastąpiło podniesienie stanu wody w stosunku do zakładanego przed budową, w innych miejscach odczuwa się skutki przesuszenia np. bulwarów, bo tam woda jest o 2 metry niżej. Postawienie stopnia wodnego w Nieszawie przyniesie natomiast np. korzyści energetyczne, gdyż powstanie tam elektrownia czysta ekologicznie. Oczywiście, będzie to obciążenie dla skarbu państwa, jednak pieniądze, które trzeba będzie wyłożyć na budowę, pozwolą zaoszczędzić na wiele lat środki asygnowane na zabezpieczenie przeciwpowodziowe. Zamiast wałów, które w dużo mniejszym stopniu przed tym zagrożeniem, są kiepskie i niewystarczające, powstałyby zapory boczne. Ważne jest również to, iż nowy stopień na Wiśle nie wymagałby już budowania kolejnych w perspektywie kilkudziesięciu lat. Zminimalizowane zostaną natomiast wady zapory we Włocławku. Nieszawa będzie miała niższy próg, bo ma być ostatnia na tym odcinku. Natomiast zaporę we Włocławku stawiano z myślą o kontynuacji, powstało już zaplecze dla budowy zapory w Ciechocinku, nie była wiec przygotowana do pracy samotnej. Obecnie stawiany stopień ma być uniwersalny, nie powodujący szkód. (Przegląd, 18.09.2004)

To głos kogoś, kto chce budować, ale zajmijmy się negatywnymi stronami tej koncepcji, zwłaszcza dla środowiska naturalnego. Opierać będziemy się na opracowaniu "Ocena potencjalnego wpływu projektowanej budowy Kaskady Dolnej Wisły na środowisko przyrodnicze" przygotowanym przez Narodową Fundację Ochrony Środowiska.

Projekt KDW zakłada przekształcenie Wisły od jej 545. km, miejscowości Czosnów w woj. warszawskim, aż po ujście w ciąg ośmiu zbiorników. Na każdym stopniu ma powstać elektrownia wodna wykorzystująca przepływ wody do produkcji energii, przede wszystkim szczytowej i interwencyjnej. W górnych odcinkach zbiorników zgromadzona woda ma mieścić się w obrębie koryta, ale już w terenach wyższych spiętrzeń regulować stosunki wodne w zawalu mają kompleksy rowów i pompowni, których według założeń inwestora ma być 111.

Z powodu spiętrzenia wody w planowanych zbiornikach uregulowane mają zostać także ujścia niektórych rzek wpadających do kaskady, np. Bzura, a niektóre, takie jakWkra i Wieżyca, przełożone. Drwęca, która jest ostatnią rzeką umożliwiającą introdukcję polskiego łososia, ma zostać wyprostowana. W planowanych zbiornikach zostanie usunięta roślinność, w niektórych zostanie obniżone dno. Przebudowane muszą zostać nadbrzeża i bulwary we Włocławku, Toruniu, Fordonie, Kwidzyniu i Grudziądzu. W Bobrownikach zachodzi konieczność umocnienia ruin zamku. Trzeba zaprojektować i wybudować wiele mostów, dróg, sieci łączności, sieci wodnokanalizacyjnych, opracować nowe koncepcje przeprowadzenia istniejących i projektowanych gazociągów i ropociągów. Budowa i modernizacja umocnień brzegów, obwałowań oraz zapór bocznych będzie powodowała konieczność przetransportowania na miejsce prac ogromnych mas kamieni i ziemi, co wiąże się bezpośrednio z ciągłym przemieszczaniem się ciężkiego sprzętu. Dotyczy to terenu o długości około 491 km. Materiał ten może być pobierany z dna rzeki, co grozi jej wtórnym zanieczyszczeniem oraz poruszeniem osadów dennych lub z pozawala, co spowoduje znaczące przekształcenie w najbliższym otoczeniu planowanych inwestycji.

Należy jednak przewidywać, że podobnie jak w przypadku otoczenia Zbiornika Włocławek (Babiński, Banach, Glazik, 1993), wskutek okresowego osuszenia na czas budowy, mogą trwale zanikać podmokłości, starorzecza, torfowiska w obrębie tarasu zalewowego i niższych tarasów nadzalewowych. (...) Nie zostało wykluczone, że proces ten może dotknąć także Kampinoski Park Narodowy.

Podsumowanie opracowania jest na tyle istotne, że chciałbym przytoczyć kilka obszernych fragmentów:

Realizacja projektu Kaskady Dolnej Wisły miałaby bardzo poważne konsekwencje, przekształcając strukturę przyrodniczą Doliny Dolnej Wisły i zaburzając jej dotychczasowe funkcjonowanie. Zmiany dotknęłyby najbardziej te z elementów i cech tego układu przyrodniczego, które stanowią o jego wyjątkowości w skali kraju i Europy.

Wybudowanie Kaskady Dolnej Wisły zniszczyłoby w Wiśle to, co prawie wszyscy naukowcy uważają za najcenniejsze: koryto naturalnie płynącej, roztokowej rzeki z występującymi unikalnymi siedliskami lasów łęgowych oraz innych naturalnych zbiorowisk roślinnych z występującymi na tych terenach, często objętymi ochroną, gatunkami fauny. Zaburzona zostałaby także funkcja jednego z najważniejszych korytarzy ekologicznych w Europie.

Decyzja o realizacji Kaskady Dolnej Wisły, ze względu na zasięg proponowanego przedsięwzięcia i jego skutków bezpośrednich i pośrednich, ma wymiar strategiczny. W pewnym stopniu przesądza o kierunku rozwoju regionu nadwiślańskiego, a dla niektórych kierunków rozwoju jest alternatywna. Dlatego rozważania powinny dotyczyć szerszego wymiaru zagadnień, w tym także gospodarczych i społecznych, stosunku do innych projektowanych przedsięwzięć oraz uwzględniać różne możliwe scenariusze przyszłej sytuacji ekonomicznej kraju (Kołodziejski i in., 1994).

Jak można wnioskować z dotychczasowej dyskusji na temat kaskady, stopień Nieszawa jest moim zdaniem ukrytym dążeniem do realizacji całej budowy pod przykrywka ratowania istniejącego stopnia we Włocławku. Od momentu, kiedy tym tematem zajął się WWF doczekaliśmy się kilku znaczących opracowań naukowych, które proponują alternatywne sposoby rozwiązania tego problemu. Tym bardziej, że w międzyczasie na świecie wiele się wydarzyło, jak choćby ukazanie się Raportu Światowej Komisji Zapór wodnych "Zapory a Rozwój".

Podsumowując, chciałbym przytoczyć zakończenie opracowania "Koncepcja zrównoważonego rozwoju i ochrony doliny środkowej Wisły" pod redakcją Ewy Gackiej-Grzesiukiewicz i Zdzisława Cichockiego.

Walory historyczne i kulturowe tego terenu występują niemal we wszystkich miejscowościach. Występują w nich różnego typu obiekty zabytkowe z różnych okresów, zaliczane do różnych stylów(romanizm, gotyk, renesans, barok, klasycyzm). Ten ogromny potencjał przyrodniczy i kulturowy nie tworzy źródeł dochodu i rozwoju gmin nadwiślańskich. Na tym bogatym pod względem przyrodniczym i kulturowym terenie ludziom żyje się ciężko, dochody ludności i budżety gmin charakteryzują niskie wskaźniki w porównaniu z innymi częściami kraju. Stąd wydaje się uzasadnione podjecie działań na rzecz utworzenia na tym terenie parku krajobrazowego oraz uruchomienie innych pozarolniczych źródeł dochodów związanych m.in. z rozwojem turystyki (agroturystyki), produkcja zdrowej żywności, wyrobami regionalnymi. Wymaga to promocji, informacji i rozwoju odpowiedniej infrastruktury oraz oczywiście funduszy. Powołanie Parku Krajobrazowego doliny Środkowej Wisły, mogłoby, poza ochroną unikatowych wartości przyrodniczych i kulturowych, przyczynić się także do rozwoju i wzrostu gospodarczego. Pomogłoby to ułatwić pozyskanie funduszy europejskich przeznaczonych na rozwój obszarów wiejskich i gospodarowanie na terenach objętych ochroną przyrody. Myślę, że taka powinna być przyszłość terenów nadwiślańskich. Ta rzeka zasługuje na rozwój zrównoważony, który sprzyjałby człowiekowi i środowisku.

 

Jacek Bożek, Klub Gaja

16.12.2004

Aktualności